MAŁA DZIEWCZYNKA Z AK

tekst Mirosław Jezierski "Karnisz"
muz Jan Krzysztof Markowski "Krzysztof"




           Ta nasza miłość jest najdziwniejsza,
Bo przyszła do nas z grzechotem salw,
Bo nie wołana, a przyszła pierwsza,
Gdy ulicami szedł wielki bal.
Gdy trotuary spływały krwią,
Przez dni szalone, gwiaździste noce,
Była piosenką, uśmiechem, łzą.

          Moja mała dziewczynko z AK,
          Przyznasz chyba, że to wielka była gra,
          Takie różne były końce naszych dróg
          I nie wierzę, bym cię znowu ujrzeć mógł.
          Choć na dworze była jesien, u mnie wiosna,
          I bez trwogi, że dokoła płonął świat,
          Tak na wskroś cię przecież wtedy chciałem poznać,
          Moja mała dziewczynko z AK.

Nadzieją tchnęła, tak jak umiała,
Kryła się z nami we wnękach bram,
W ciasnych ulicach, w mrocznych kanałach
Bo już się wielka kończyła gra.
Kiedy się wszystko dla nas skończyło,
Kiedy ostatni zamilkł Pe-em,
Na barykadzie została miłość
Razem z twym sercem i żalem mym.

          Moja mała dziewczynko z AK,
          Przyznasz chyba, że to wielka była gra
          I tak różne były końce naszych dróg,
          Przecież ujrzeć ciebie już nie będę mógł.
          Dziś na dworze szara jesień, u mnie jesień
          I ta trwoga, choć dokoła spłonął świat,
          Już mi ciebie nic nie wróci, nie przyniesie,
          Moja mała dziewczynko z AK.



1944 r. (po kapitulacji Powstania)




Copyright © 2004 SPPW1944. Wszelkie prawa zastrzeżone.