SANITARIUSZKA "MAŁGORZATKA"

tekst Mirosław Jezierski "Karnisz"
muz Jan Krzysztof Markowski "Krzysztof"




           Przed akcją była skromną panną,
Mieszkała gdzieś w Alei Róż,
Miała mieszkanko z dużą wanną,
Pieska pinczerka, no i już.

          I pantofelki na koturnach,
          I to, i owo, względnie lub,
          Trochę przekorna i czupurna
          I tylko "Mewa" albo "Klub".

Na plażę biegła wczesnym rankiem,
Aby opalić wierzch i spód,
Dzisiaj opala się "Junakiem"
I razem z nami wcina miód.

          Sanitariuszka "Małgorzatka"
          To najpiękniejsza, jaką znam,
          Na pierwszej linii do ostatka
          Promienny uśmiech niesie nam.

A gdy nadarzy ci się gratka,
Że cię postrzelą w prawy but,
To cię opatrzy "Małgorzatka"
Słodsza niż przydziałowy miód.

          Ta "Małgorzatka" to unikat;
          Gdym na Pilicką dzisiaj wpadł,
          Czytała głośno komunikat,
          A w dali głucho walił piat.

Tak jakoś dziwnie się złożyło,
Ż choć nie miałem żadnych szans,
Niespodziewanie przyszła miłość
jak amunicja do pe-panc.

          Idylla trwałaby do końca,
          Lecz jeden szczegół zgubił mnie,
          Dziś z innym chodzi po Odyńca,
          Bo on ma stena a ja nie.

Sanitariuszko "Małgorzatko",
Jakże twe serce zdobyć mam,
Choć sprawa wcale nie jest gładka,
Już jeden sposób dobry znam:

          Od" Wróbla" dziś pożyczę visa
          I gdy zapadnie ciemny mrok,
          Pójdę na szosę po "tygrysa"-
          W ręce Małgosi oddam go!



1944 r. (Powstanie)




Copyright © 2004 SPPW1944. Wszelkie prawa zastrzeżone.